Ameryka Środkowa - 2011Podróż po Ameryce Środkowej wiedzie nas przez niewiarygodnie zielone zakątki Kostaryki, piękne kolonialne miasta Nikaragui, osady Majów rozrzucone po Salwadorze i perły archeologiczne Hondurasu. Na koniec lądujemy na rajskiej wyspie Roatán, gdzie na kilka dni zatracamy się urokach Karaibów i ich podwodnego świata. Oto relacja z naszej wyprawy do serca Mezoameryki, gdzie gorące rytmy salsy zlewają się z prastarą kulturą i groźnym pomrukiem wulkanów.
Ekwador - 2010Podczas naszej niezwykłej podróży po Ekwadorze doświadczyliśmy tak wielu różnorodnych wrażeń i doświadczeń jak różnorodny jest ten kraj. Stanęliśmy na równiku, wspięliśmy się na zbocze pięciotysięcznego wulkanu, by dalej podążać na południe wzdłuż łańcucha Andów, zatrzymując się w skrytych między górami miasteczkach. Ostatni tydzień spędziliśmy w bezkresnej, niepokojącej a jednocześnie pięknej i pociągającej dżungli, poznając prawdziwe oblicze Indian Huaorani.
Stany Zjednoczone - 2009Pewne niespodziewane zaproszenie stało się pretekstem do wyrobienia sobie (wreszcie) wizy amerykańskiej. Symbolem podboju Ameryki stała się liczba 3. Przez nieco ponad trzy tygodnie zwiedziliśmy kawał kontynentu: trzy miasta (Nowy Jork, Las Vegas i Miami) oraz trzy przepiękne parki narodowe - Bryce, Zion oraz Wielki Kanion Kolorado. Od wschodniego wybrzeża do pustyni w Nevadzie - poprzez trzy strefy czasowe. Zafascynowani pięknem Stanów Zjednoczonych tworzyliśmy relację na żywo sięgając od Nowego Jorku do najdalej wysuniętej na południe części kraju - przylądka Key West.
Jamajka, Kuba - 2009Po tygodniowej ekploracji Wysp Podwietrznych przenieśliśmy się na Jamajkę - do zamorskiej kolonii afrykańskiej - czarnego lądu u wybrzeży Ameryki. Po zjechaniu wszerz i wzdłuż ojczyzny Boba Marleya polecieliśmy na Kubę - w 50-tą rocznicę zakończenia działań rewolucyjnych zrujnowane państwo dogorywa. W przeciągu szesnastu dni podróży spotkaliśmy jamajskich rastamanów, poznaliśmy serce reggae, odwiedziliśmy święte miejsca kubańskiej rewolucji i tańczyliśmy przy gorących rytmach salsy w Hawanie.
Wyspy Podwietrzne - 2009W ramach dorocznego zimowego wyjazdu w cieplejsze rejony świata, postanowiliśmy obrać kurs na Brytyjskie Wyspy Podwietrzne. Z pomocą profesjonalnej załogi i wyczarterowanego katamaranu odwiedziliśmy zarówno miejsca znane jak i całkiem zapomniane wysepki, o których nawet mieszkańcy sąsiednich lądów niewiele wiedzą. Udało nam się przeżyć wielki sztorm, nurkować na wspaniałych rafach, położyć się pod lądującym Boeingiem i odwiedzić dom Chucka Norrisa. Takie rzeczy możliwe są tylko na Karaibach!
Sri Lanka, Malediwy - 2008Czy wakacje to zawsze piękne słońce i błękit nieba? Niekoniecznie! "Jak to jest podróżować w strefie podzwrotnikowej w porze deszczowej?" Takie pytanie stało się motywacją do kolejnej naszej podróży - tym razem do Sri Lanki i na Malediwy. Z premedytacją wybraliśmy sierpień - czas, kiedy trwa w najlepsze pora deszczowa. Pomyśleliśmy, że jeśli spodoba nam się podróż w takich warunkach - będziemy mogli podróżować wszędzie o każdej porze roku.
Birma, Kambodża, Tajlandia - 2008Gdzie można znaleźć największą ilość miejsc kultu Buddy? W którym państwie szalony dyktator zburzył wszystkie zabytkowe miejsca z wyjątkiem jednego, które powstrzymało go swoim urokiem? A znacie miejsce, w którym żegluje się wiosłując nogami? Nie? Tajlandia, Kambodża i Związek Myanmar, czyli dawna Birma, to kolejne miejsca na naszej mapie podróży w najdalsze zakątki Ziemi. W trzy tygodnie pokonaliśmy wiele tysięcy kilometrów i zobaczyliśmy świat południowo-wschodniej Azji i którym nawet nie śniliśmy...
Kenia, Tanzania - 2007Pod koniec stycznia, czyli tuż po porze deszczowej, rozpoczynamy naszą podróż poznania Czarnego Lądu, znajdując w każdym jego zakątku siłę, która każe wrócić tam każdemu, kto choć przez chwilę zakosztował jego zniewalających uroków. Doświadczamy bliskości dziewiczej przyrody największych parków narodowych Kenii i Tanzanii, groźnego masywu Kilimandżaro, nieskazitelnych plaż zanurzonych w turkusowej toni wybrzeży Zanzibaru, a także niezwykłej życzliwości mieszkańców Afryki, którzy na każdym kroku próbowali korygować naszą europejską mentalność słowami "hakuna matata", czy też "pole, pole".
Karelia, Półwysep Kolski - 2006Z końcem lipca wyruszyliśmy w stronę nieznanej nam wcześniej i budzącej wiele obaw Rosji. Celem naszej wyprawy było dotarcie do Murmańska - najdalej wysuniętego na północ cywilnego miasta półwyspu Kolskiego. Trasa wiodła przez zapomniane wioski Republiki Karelii - pięknej krainy sześciuset tysięcy jezior. W założeniu wszystkie noclegi mieliśmy spędzić na łonie natury a szlaki miały prowadzić przez odludne tereny, z dala od wszelkiej cywilizacji. W skład ekipy weszło dwanaście osób, jadących w czterech samochodach terenowych. Łącznie cała trasa liczyła ponad 6000 kilometrów a przejechanie jej zajęło nam 2 tygodnie.
Meksyk, Gwatemala, Belize - 2006Piętnastego kwietnia 2006 roku rozpoczęła się nasza przygoda z kulturą Majów, Zapoteków i Azteków. W przeciągu trzech tygodni odwiedziliśmy kilka południowych stanów Meksyku, przedarliśmy się rzeką do dzikiej, północnej Gwatemali i wygrzewaliśmy się na białych piaskach karaibskiego Belize. Trzyosobowa ekipa penetrowała ruiny starych, prekolumbiskich kultur, degustowała wspaniałe trunki gorącej Ameryki Środkowej i podziwiała błękitne dno Morza Karaibskiego.
Iran - 2005Pomysł wyprawy do Iranu zrodził się w zeszłym roku po oglądnięciu na kanale Travel programu GlobeTrekker Iana Wrighta. Obraz kraju przedstawiony w reportażu różnił się diametralnie od tego, z czym do tej pory kojarzyła nam się Islamska Republika Iranu. Postanowiliśmy osobiście sprawdzić kraj z czarnej listy G.W. Busha.
Półwysep Peloponez - 2005Zdecydowaliśmy wreszcie odwiedzić kolebkę cywilizacji europejskiej i zwiedzić najpiękniejszą cześć Grecji - Półwysep Peloponez. To wspaniałe miejsce o największej koncentracji najbardziej znanych z mitologii miejsc jest jednocześnie bardzo zróżnicowane pod względem krajobrazu.
Peru, Boliwia - 2005Druga połowa marca to w Polsce w dalszym ciągu nieprzyjemny powiew odchodzącej zimy. Chcąc oddać się rozkoszy podróżowania i poznawania nowych kultur w bardziej przyjaznych warunkach, postanowiliśmy przenieść się na południową półkulę, do Peru i Boliwii, gdzie właśnie kończyło się lato. Dwudziestoczterodniowa wyprawa pozostanie w naszej pamięci na zawsze - niezapomniane wrażenia spisaliśmy w formie dziennika podróży.



